Wyliczanki

Na skuterze pojedzie,
Kto będzie na przedzie.
A kto drugi i trzeci,
Odrzutowcem poleci.
Czwarty wsiądzie na motor,
A ty pójdziesz piechotą.

 

Bzy, bzy, bzy,
Wyleciały pszczółki trzy:
Gucio, Maja, Klementyna
I odpadasz właśnie ty.
Żeby było sprawiedliwie,
To wypowiedz swoje imię...

 

Pan Hilary, wielki pan,
Kupił sobie fortepian,
Lecz nie umiał na nim grać,
Zgasił światło, poszedł spać.

 

Koziołek Matołek, tęga głowa,
Szedł przez las do Pacanowa,
Za nim Sindbad z Muminkami
Podążali rowerami,
A Uszatek z Kolargolem
Na piechotę szli przez pole.
Szli tak długo, aż parami
Wpadli w bajkę z krasnalami,
A tam Łapciuś, strasznie zły,
Wskazał palcem: gonisz ty!

 

Pojechała pani wrona
Do króla w powozie.
Koza wilka prowadziła
Do tańca w powrozie.

 

Wróbel prosił sowę w taniec
I nadepnął jej na palec.
A, ty wróblu, ty szurgocie,
Tobie tańczyć z żabą w błocie!
 

Były sobie kurki trzy
I gęsiego w pole szły.
Pierwsza z przodu, za nią druga,
Trzecia z tyłu oczkiem mruga.
I tak sobie kurki trzy,
Raz dwa, raz dwa, w pole szły.

 

- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czym ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czym zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Boga wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.

(Katechizm polskiego dziecka - według Władysława Bełzy)
 

Pod zielonym sadem
Siedzą babcia z dziadem
I zbierają gruszki
Siwiutkie staruszki.
 

Szwinder-minder
Buty zszywał.
Nici nie miał,
Głową kiwał.
Szwinder-minder
Nie jest głupi,
Weźmie szóstkę,
Nici kupi.
 

Strony