Łamańce językowe

 

Zdawało się, że w zwierza krtani, 
wrzeciądz rdzą zżarty z zgrzytem skrzypły osie. 
Podobnie trze zgrzytając w szparze piła wisząca, 
której kamieniarze używają żeleźca, 
do żłobienia w ciosie. 

Pchnąć w tę łódź jeża lub ośm skrzyń fig.

 

Na wyrewolwerowanym wzgórzu 
przy wyrewolwerowanym rewolwerowcu 
leży wyrewolwerowany rewolwer 
wyrewolwerowanego rewolwerowca.

Tchórząc tchórzliwiej od tchórza.

 

Wart Pac pałaca, 
a pałac Paca.

Ależ alabastrowa Ala alarmuje altem alpejskiego albatrosa.

Wydezodorantowany dezodorant.

Matka tka, ojciec tka i tkaczka tkając łka!

 

Czyżby tata zaczytywał się w cytatach z Tacyta? 
Po częstokroć przecież czytał cytaty poczytliwe. 
Choć niekoniecznie rozczytywał się w Tacycie, 
W czymkolwiek tata by się rozczytywał, 
Nie często czuł pzyjemność 
jak podczas czytania tekstów zacnego Tacyta.

 

Z czeskich Czech 
szło Czechów trzech.

Strony