I już minął tydzień, czyli siódmy dzień z podróży pociągiem mamuśki.

I już minął tydzień, czyli siódmy dzień z podróży pociągiem mamuśki. Obudziłam się sporo przed moim ukochanym kumplem budzikiem. Potem ja odczyniam rytuały w łazience a w tymczasie kumpel czajnik dostaje świra na gazie. Kawa pachnie obłędnie ale parzy niemiłosiernie …Czytaj dalej →

Z podróży pociągiem dzień szósty, deszczowy.

Z podróży pociągiem dzień szósty, deszczowy. Wstaje a tu deszcz. Nie pada lecz leje jak z cebra. Oczy mi się kleja strasznie, wręcz niesamowicie. Cóż trzy godziny to jednak w moim wieku za mało… No i ten deszcz na dokładkę.. …Czytaj dalej →

Z podróży pociągiem di❤️en piąty..

Z podróży pociągiem di❤️en piąty.. Poranek piąty, budzik, filiżanka kawy, przepyszne śniadanko, i już za chwilę po blogim poranku znowu wpadam w trasę a idę znów ta która chodziłam od lat. Zdaje się że odnalazłabym te drogę z zamkniętymi oczami.. …Czytaj dalej →

Z podróży pociągiem dzień czwarty choć wcześnie skoro świt…

Z podróży pociągiem dzień czwarty choć wcześnie skoro świt… My się świtu nie boimy, tylko do pracy pedzimy… Poranek organizacyjny a raczej reorganizacyjny.. Najpierw pobudka potem szybka toaleta, skromne śniadanko i już wychodzę energicznie, z nadzieją na pomyślny i dobry …Czytaj dalej →

Z podróży pociągiem dzień trzeci.. I też bez pociągu.. 🤣Zmiana planu i reorganizacja…

Z podróży pociągiem dzień trzeci.. I też bez pociągu.. 🤣Zmiana planu i reorganizacja… Bo chociaż pedze jak strus pedziwiatr i tylko pipi nie wołam, pociąg smignal mi dziś sprzed nosa. Myśl pierwsza była „gonić dziada”, ale gdzie tam! pociąg dogonisz?? …Czytaj dalej →

Sens życia tu na ziemi..

Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej – mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie. Ja mam dwa takie światełka, które …Czytaj dalej →

Bez podróży pociągiem, toż to weekend…

Bez podróży pociągiem, toż to weekend… Kiedy nastaje poranek, my wciąż leniwie przeciagamy się w łóżku i próbujemy odespac ostatnie dni 🤣 pogoda za oknem wspaniała, więc prędzej czy później musimy wstać.. O poranku przepyszne śniadanko, potem na szybko przygotowuje …Czytaj dalej →

Z podróży pociągiem – 2 sierpnia 2019

Z podróży pociągiem – 2 sierpnia 2019   Pobudka była koło 1:28, wielki płacz i szloch i ryk obudził mnie nagle. O tak „plum” jakby śliwka wpadła w kompot. Potem po interwencji mamuśki już było spokojnie. I rano zagrały mi …Czytaj dalej →

Uwaga! Nadciąga istny kataklizm czyli mamuśka wraca do pracy… 1 sierpnia 2019

♥Uwaga! Nadciąga istny kataklizm czyli mamuśka wraca do pracy… No i stało się, przyszedł nowy miesiąc i mamuśka pojechała. Dziś było po dyrektorsku czyli biurko kawa i się rozglądamy… Prawo lewo prawo lewo… Omiatamy wzrokiem ściany a teraz sufity.. Relaksik …Czytaj dalej →

Pędzi czas pędzi czas, przeszłość z tyłu nie dogoni nas… Jeszcze jeden spóźniony lipcowy..

Oj pędzi czas nieubłaganie, i połowa lipca za nami, a co za tym idzie Wikunia już w przedszkolu na półmetku a mnie zostało już zaledwie dwa tygodnie do powrotu do pracy, a ja zamiast cieszyć się życiem, myślę, debatuję i …Czytaj dalej →

1 2 3 50