A ja wolę moją mamę

 

Pewnego razu Kinga spotkała wikinga,
mieszkał na obrazku, zrywał się o brzasku
i zwiedzał wielkie morza,
i Kindze było go żal. 
 
A ja wolę moją mamę,
co ma włosy jak atrament ,
złote oczy jak mój miś
i płakała rano dziś.
 
Pewnego dnia Dorota
znalazła w lesie kota,
wzięła więc go do domu
zamiast dać byle komu
i świetnie się bawili,
i w zgodzie sobie żyli.
 
A ja wolę moją mamę,
co ma włosy jak atrament ,
złote oczy jak mój miś
i płakała rano dziś.
 
A ja wolę moją mamę,
a ja wolę moją mamę,
co ma włosy jak atrament,
co ma włosy jak atrament,
złote oczy jak mój miś,
złote oczy jak mój miś,
może się uśmiechnie dziś,
może się uśmiechnie dziś.
 
a ja wole moją mamę
a ja wole moją mamę
co ma włosy jak atrament 
co ma włosy jak atrament
złote oczy jak mój miś
złote oczy jak mój miś
może się uśmiechnie dziś 
może się uśmiechnie dziś 
 
 
sł. Agnieszka Osiecka, wyk. Majka Jeżowska