Wyliczanki

Jedzie, jedzie pan, pan,
na koniku sam, sam.
Za nim jedzie chłop, chłop,
na koniku hop! Hop!
Jedzie, jedzie baba
i z konika spada!

 

Ene, due, rabe,
Chińczyk goni żabę,
żaba szybko zmyka,
śmieje się z Chińczyka.
Ene, due, rabe,
złapał Chińczyk żabę,
a żaba Chińczyka,
co z tego wynika?

 

W pokoiku na stoliku
stało mleczko i jajeczko.
Przyszedł kotek, wypił mleczko
i ogonkiem stłukł jajeczko.
Przyszła mama, kotka zbiła,
a skorupki wyrzuciła.
Przyszedł tata, kotka schował,
a mamusię pocałował.

 

Wlazł pies do kuchni
i wyjadł mięsa ćwierć,
a jeden kucharz głupi
zarąbał go na śmierć!
A drugi kucharz mądry,
co litość w sercu miał,
wystawił mu nagrobek
i taki napis dał:
Wlazł pies do kuchni
i wyjadł mięsa ćwierć, 
a jeden kucharz głupi...

 

Ślimak, ślimak, pokaż rogi,
dam ci sera na pierogi.
Jak nie sera, to kapusty,
od kapusty będziesz tłusty.

 

Szły pchły koło wody,
pchła pchłę pchła do wody.
I ta pchła płakała,
że ją tamta pchła popchała.

 

Na podwórku, koło studni,
ktoś patykiem w wiadro dudni.
Leci baca, patrzy, kto to,
potknął się i upadł w błoto.
Leży w błocie już dwa dni,
a tym bacą będziesz ty!

 

Deszczyk pada, słońce świeci,
czarownica masło kleci.
Co ukleci, wnet zajada,
myśli, że to czekolada.
Zaraz ciebie poczęstuje,
jeśli masz w dzienniku dwóje.
Masz? Wy-pa-dasz!

 

Jedna deska, dwie deski,
nie słuchajcie Tereski,
bo Tereska zła baba:
krzyczy, bije, choć słaba.
Spadły buty ze stołka
i zabiły pachołka.
Pachołkowi już dzwonią,
a Tereskę wciąż gonią.

 

Płynie marynarz 
na okręcie,
zgubił majtki
na zakręcie

 

Strony