Wyliczanki

Siedzi diabeł koło krzaka
i się gapi na ślimaka.
Raz, dwa, trzy,
kryjesz ty!

 

Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę, kręcąc mordą...

 

Brzuch mnie boli, brzuch mnie boli.
A od czego? Od fasoli.
Bo fasola była twarda i wskoczyła mi do gardła.
A z gardziołka do pudełka i wylęgła się perełka.
A z perełki wyszedł dziad i zasmrodził cały świat!

 

Raz rybki w morzu brały ślub,
chlupała woda: chlup, chlup, chlup.
A wtem wieloryb stary wpadł
i całe towarzystwo zjadł, zjadł, zjadł.

 

Moje nogi pachną cudnie
rano, wieczór i w południe,
pachną świeżym aromatem
jak gnojówka pachnie latem.

 

Płonie trabancik w lesie,
wiatr smugi dymu niesie,
przy ogniu zaś rodzina
smażone dętki wcina.

 

Nie mów "właśnie",
bo cię kura jajem trzaśnie.
Kura nie jest taka głupia,
żeby sobie jajka tłukła!

 

Pimpuś Sadełko
zrobił kupę w pudełko.
Dolał wody,
krzyczy: lody!

 

Raz, dwa, trzy,
czarownica patrzy.
cztery, pięć, sześć,
chce was wszystkich zjeść.
Siedem, osiem, dziewięć,
wsadzi w smołę, w dziegieć.
Nim wszystkich pochwyta,
umkniemy i kwita!

 

Cisza na morzu, 
wicher wieje. 
Kto się odezwie, 
ten zbałwanieje!

 

Strony