Łamańce językowe

 

Koło stołu z powyłamywanymi nogami 
na stołkach z powyłamywanymi nogami 
siedzą Konstantynopolitańczykiewiczowicz i Rękawiczkowaniejsza 
z narewolweryzowanym rewolwerem.

 

Gdzieś pod krzakiem ptak z pisklakiem, 
pisklak z ptakiem gonią za robakiem.

 

Szczupłą niczym szczapa mieszczkę, 
szczypnął szczodrze Szczepan szczwany. 
Sczerwieniała, szczebiotała. 
Aż sczaiła: "Waść sczesany!

Archimiliwiliłotoczerepawlikiewiczkowski

 

Drgawki kawki wśród trawki 
- sprawką czkawki te drgawki.

 

Żarnowiec żrące sarny 
- to ornament z Pernambuco czy z Warny?

 

W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach, 
sześcionogi szczwany trzmiel 
bezczelnie szeleścił w szczawiu 
trzymając w szczękach strzęp szczypiorku 
i często trzepocąc skrzydłami.

Pan profesor Fiutykultykiewicz razem z panią profesorową Fiutykultykiewiczową napiwszy się najwydestylowajniuchniejszego spirytusinku rektyfikowanego wyindywidualizowali się z rozentuzjazmowanego tłumu prestidigitatorów.

Zdemitologizowane i zdemistyfikowane niezidentyfikowane obiekty latające.

 

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrzy o Warszawie.

 

Strony