Humor

  • Jaś pyta się Małgosi: 
    - Co muszę ci dać abym mógł cię pocałować? 
    - Narkozę! - odpowiada Małgosia. 

     

  • Dzwoni Małgosia do Jasia. 
    - Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia. 
    - Tak, słucham. 
    - Jasiu, jestem w ciąży. 
    - Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru. 

     

  • Spotykają się dwaj psychologowie:
    - Która godzina?
    - Chciałbyś o tym porozmawiać?

     

  • Sposoby na ptasią grypę:
    1. Nie chodzić spać z kurami.
    2. Nie siadać na jajach.
    3. Nie rzucać pawiem.
    4. Nie wycinać orła w progu.
    5. Uważać na wylatujące gile.
    6. Nie pić na sępa.
    7. Nie bawić się ptaszkiem.

     

  • Żona skarży się mężowi 
    - Wczoraj koło spożywczaka, kilku pijaczków nazwalo mnie dziwką!!! 
    - A po co łazisz tam gdzie cię znają?

     

  • Przerwa w spotkaniu biznesowym, panowie piją kawę, rozmawiają. Nagle dzwoni telefon komórkowy, jeden z uczestników spotkania odbiera. Słyszy:
    - Kochanie, słuchaj! Jest niesamowita okazja, futro za jedyne
    15 tysięcy... Mogę sobie kupić? Kochanie, bardzo Cię proszę...
    - Co to za futro?
    - Z norek kochanie... Wyjątkowa okazja... Mogę?
    - No dobrze, kup sobie...
    Mężczyzna kończy rozmowę. Nagle zdziwiony patrzy na komórkę:
    - Panowie, czyj to jest telefon?

     

  • - Ładne buty proszę księdza. Zamszowe?
    - Nie. Za swoje.

     

  • Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcia. Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem: - A to, za co było?!
    - A za to, że masz małego ptaszka!!!
    Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł, i po chwili nagle: łup! babcie w głowę, i tym razem ona ląduje w krzakach.
    - Hej! A to, za co?! - pyta zaskoczona babcia
    - A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach…

     

  • Sekretarka mówi do szefa:
    - Panie dyrektorze, dostaliśmy wiadomość z naszej filii na Saharze, że brakuje im wody...
    - E tam! Jak zwykle przesadzają! - mówi szef.
    - Według mnie sytuacja jest bardzo poważna - twierdzi sekretarka - Znaczek na liście był przyczepiony spinaczem...

     

  • Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, wątroba mnie strasznie boli!
    - A pije pan wódkę?? - pyta się lekarz
    - Piję, ale nie pomaga.

     

Strony