Humor

  • W barze siedzi czterech policjantów: Niemiec, Francuz, Anglik i Polak. Pierwszy przechwałki zaczyna Anglik:
    - My w królestwie po ostatnich zamachach usprawniliśmy system monitoringu. Teraz mamy kamery na każdym budynku, na każdym rogu. Jak terrorysta zacznie strzelać - policja natychmiast zareaguje. Natychmiast!
    Na to Francuz:
    - My powołujemy już pod broń dodatkowe 50 tysięcy żołnierzy i policjantów i postawimy ich na każdym rogu w pobliżu wolnych miejsc. Nie będą musieli dojeżdżać, będą na miejscu i od razu ich zastrzelą!
    Na to Niemiec:
    - Ech, biedaki... Nas stać na to, żeby kupić całą armię dronów z kamerami monitoringu i jeszcze powołać 100 tysięcy mundurowych.
    Po chwili ciszy wszyscy patrzą z wyczekiwaniem na Polaka. Ten dopił piwo, otarł wąsy i ze spokojem mówi:
    - A my nie mamy terrorystów.

     

  • Ogłoszenie w koreańskiej gazecie: 
    Odnaleziono psa. Byłego właściciela zapraszam na grilla.

     

  • Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.

     

  • Facet leży w szpitalu. Rano przychodzi do niego lekarz i pyta: 
    - Stolec był? 
    - Nie wiem, nie znam...

     

  • Jedzie na koniu gościńcem Zbyszko z Bogdańca.
    Nagle przed sobą widzi stojącego na poboczu starca.
    Zbyszko podjeżdża do niego, zatrzymuje się, zaczyna mu się przyglądać i mówi:
    - Człowieku! Ktoś ci wyłupił oczy!
    Starzec nie reaguje, więc Zbyszko dalej go ogląda i mówi:
    - Człowieku! Ktoś ci wyrwał język!
    Starzec nadal nic. Zbyszko dalej mu się przygląda i mówi:
    - Człowieku!! Ktoś cię torturował. Jesteś cały we krwi!
    Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta:
    - Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił?
    Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A Zbyszko na to:
    - Człowieku! Nie pier**l! Pogotowie???

     

  • Sztuka negocjacji:
    Szefie, dostanę podwyżkę?
    - W żadnym wypadku!
    - Taaa, bo powiem innym, że dostałem...!

     

  • Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowości nie dostawał pensji przez 4 miesiące. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę.
    - Heniu, od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeś?
    - Myślałem, że jak dostałem broń służbową to mam sobie już jakoś radzić...

     

  • Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC.
    Wszedł do sekretariatu i pyta:
    - No to gdzie jest ten sracz?
    Sekretarka nieśmiało odpowiada:
    - Szef jest właśnie na obiedzie.
    - Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
    - Zastępcy mają naradę.
    - Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się g**no robi?
    - Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej.

     

  • Komendant straży pożarnej zjawia się w remizie. Wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu. Siada za biurkiem, powoli wypija kawę, przeciąga się, ziewa, nie śpiesząc się włącza megafon i mówi:
    - No, chłopaki, zbierać się! Jest robota! Pali się Urząd Skarbowy...

     

  • Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
    - Twoja rodzina?
    - Tak, teściowie!

     

Strony