Ciocia z Ameryki

 

I. Moja ciocia z Ameryki,
uwielbiała wprost kolczyki.
Miała ich tuziny całe,
duże średnie oraz małe.
Tradycyjnie w każdy wtorek,
oglądała ten swój zbiorek.
Wspominając pochodzenie,
powtarzała nie strudzenie:
 
Każde są z innego kraju,
te z Australii, Uru, Paju.
Tamte z Azji i te z Afryki, 
te Szwajcarii z Kostaryki.
Mapę świata z nich ułożę,
zanim je na uszy włożę.
 
II. Każdy na za zazdrością zerkał,
jaka z cioci globtroterka.
Ale mówiąc między nami,
kupowała je w Majami. 
Tam mieszkała życie całe,
nie jeździła nigdzie, ale
Dzięki swoim wielkim zbiorom
świat zjechała na około.
 
Była niemal w każdym kraju
i Australii, Uru, Paju.
Znała Azję i Afrykę, 
tak, że Szwecję, Kostarykę.
Mapę świata z ułożyła,
nim je na uszy włożyła.
 
 
wyk. Fasolki